poniedziałek, 24 stycznia 2022

[0347bis]

 

Tory wzdłuż Kocmyrzowskiej, marzec 2007

Tory wzdłuż Kocmyrzowskiej, styczeń 2022

Pozornie nic tu się nie wydarzyło przez te piętnaście lat, lecz tak naprawdę to jedno z tych miejsc, które jest właśnie w trakcie wielkiej zmiany. Krakowska część trasy S7 jest już bowiem w zaawansowanej budowie i wkrótce dojdzie i tutaj. Ponadto ulica Kocmyrzowska, wzdłuż której położone jest pokazane torowisko, także ma zostać przebudowana. Można by rzec 'w końcu', bo ona nie nadaje się już do podróży żadnym środkiem transportu z własnymi nogami włącznie.

Być może jedyne co zostanie tu niezmienione to trasa linii nr 1 na Wzgórza Krzesławickie.

piątek, 21 stycznia 2022

[1307]

 

Pawilon wielofunkcyjny w Parku Lotników Polskich

Zimowy staw w Parku Lotników Polskich prezentuje się wcale nie gorzej niż w lecie. Co tu jednak istotne to to, że w końcu oddano ten pawilon. No, może nie tak do końca, bo wciąż nic w nim nie ma, ale plan tu jest taki, byśmy wiosną mogli napić się tu kawy.

Nie mogę się doczekać kiedy zrobię bis tego zdjęcia. Pewnie gdzieś w lecie. Stolik, który stanie w rogu tego tarasu, najpewniej nigdy nie będzie wolny.

Odpowiada za niego Jakabe Projekty, podobnie zresztą jak za bardzo udany i lubiany Park Stacja Wisła -> [1091].

środa, 19 stycznia 2022

[1306]

 

Unity Centre

Długo czekałem. Wszyscy czekali. I w sumie nadal czekamy. Dawny 'Szkieletor' oraz dobudowane do niego budynki wciąż stoją bowiem puste. No, nie tak całkiem, ale w większości. Jacyś najemcy już są widoczni w głównej wieży. Wciąż jednak nie ma ani kawiarenek, ani restauracji, ani dostępu do tarasu widokowego na samej górze. Powód jest oczywiście jasny i nie ma co drążyć, tylko należy trzymać kciuki, by udało się wkrótce z tym ruszyć.

Architektonicznie wyszło fajnie, trochę przytłacza, jednak wciąż zgrabnie i ładnie. Można czepiać się placu, że betonowy, bezduszny i szary, ale i to ma zostać dopracowane. No ale...

Bo to powyżej to tylko tak słowem wstępu, a całą resztę jak wymiary, rozmiary, historię i plany opisano wiele razy w różnych miejscach, ale w niewielu zauważono, że do Unity Centre... nie ma dojścia. Jest ten placyk, bardzo instagramowe schody, jest i rampa dla wózków, lecz jak tam wejść. Może gdzieś od tyłu, tam gdzie ta bezimienna uliczka prowadząca do UEKu? Wobec niej są nawet plany rychłej przebudowy. W sumie nie byłaby to pierwsza inwestycja w tym mieście, gdzie główne wejście jest na tyłach. Tutaj od frontu jest to tak jak na zdjęciu. Chodnik, przystanek, zieleniec, bardzo ruchliwa DDR i kamyczki w miejscu, gdzie kiedyś był mur, a potem płot. Chodnika natomiast nie ma nawet przy wjeździe.

Ja wiem, że to kwestia działki i deweloper nie może ingerować tam, gdzie nie jego, ale tutaj ktoś bardzo się z kimś nie dogadał, czego efektem jest ogromna rysa na tym jakby nie było bardzo wyczekiwanym i nieźle wykończonym projekcie.
Na grafikach jednak widać, że plac łączy się z chodnikiem, więc może wystarczy poczekać.
Nie ma zresztą wyjścia, gdyż jak wprowadzą się nowi najemcy, zostanie otwarty hotel, kawiarnie i restauracje to temat na pewno wróci.

poniedziałek, 17 stycznia 2022

[1305]

Ulica Batorego

Ulica Batorego nie jest długa, lecz pod kątem architektury niezmiernie ciekawa, a ten odcinek widoczny na zdjęciu najbardziej. 

Południową pierzeję, tę widoczną po lewej, tworzą bowiem kamienice pamiętające lata 80' XIX, natomiast pierzeję północną zabudowano dopiero pół wieku później w modnym wtedy stylu modernistycznym. I jest tu masa perełek zaprojektowanych przez wybitnych architektów tamtych czasów jak Teodor Talowski czy Tadeusz Stryjeński.

czwartek, 13 stycznia 2022

[1304]

 

Urzędnicza/Lea

Klasyk na czwartek, czyli powszechny w Krakowie modernizm, zwłaszcza na Krowodrzy. Ja akurat lubię, zwłaszcza gdy kamienica jest duża i narożna, dokładnie jak ta pod adresem Urzędnicza 33/Lea 19a. Za wiele do powiedzenia jednak o niej nie mam. Nie jest ani unikatowa, ani jakoś wybitna, nic jej też specjalnie nie wyróżnia. Trwa tak sobie w niemal niezmienionym kształcie od roku budowy, tj. 1936. Jedyne co się zmienia to napisy i bohomazy, którymi regularnie pada ofiarą.

wtorek, 11 stycznia 2022

[1303]

 

Widok na Limanowskiego

Tereny widoczne pode mną przeszły w ciągu ostatnich piętnastu lat ogromną metamorfozę. Od roku 1964 znajdowała się tu pętla tramwajowa Dworzec Wschód, lecz po powstaniu koncepcji połączenia Ronda Mogilskiego i dworca tunelem jej dni były policzone. Historię z tunelem mniej więcej znamy i ukończono go dopiero w roku 2008 wraz z Galerią Krakowską i tunelem samochodowym, lecz na pętlę ostatni tramwaj wjechał już w listopadzie 1986 roku. Znajdowała się ona nieco na prawo i kończyła na równi z kamienicami przy ulicy Bosackiej.

Potem z tym terenem niewiele się działo. Pamiętam, że był tu paskudny nieużytek i raczej średnio bezpieczne miejsce do kręcenia się bez celu. Na początku XXI wieku wszystko ogrodzono i rozpoczęła budowa widocznych na zdjęciu rond i estakad będących dziś częścią ulicy Wita Stwosza, będącą łącznikiem między południową, a północną częścią miasta. Ukończono ją chyba gdzieś z końcem 2004, mniej więcej wtedy kiedy powstała ta strona.

W tle to już standard; Limanowskiego, elektrociepłownia w Łęgu, kościół i klasztor Karmelitów Bosych i w końcu ukończony, acz wciąż w większości pusty Szkieletor, dziś Unity Centre. Z nim wiąże się dość fajny, iście krakowski absurdzik. Ale o tym gdzieś tam wkrótce.

niedziela, 9 stycznia 2022

[1302]

 

Rozbiórka wiaduktu nad Grzegórzecką

Nie jestem ani architektem, ani inżynierem, ani też nie bardzo orientuję się w prawach fizyki i nie też znam wszystkich technicznych faktów, by móc się jednoznacznie wypowiedzieć czy rozbiórka starego, zabytkowego wiaduktu kolejowego rzeczywiście była koniecznością. Czy była możliwość wzmocnienia oryginalnych podpór i tkanki, by zachować zabytek w niezmienionym stanie przy zachowaniu wszelkich norm bezpieczeństwa. Jak wyżej; nie jestem inżynierem, jednak zgaduję, że nie takie cuda z powodzeniem już robiono. A dobra infrastruktura kolejowa jest Krakowowi bardzo potrzebna i ta wielka przebudowa trasy, która uprzykrza nam życie od paru już lat jest czymś pozytywnym.

O zabytki należy jednak dbać i próbować je zachować, zwłaszcza te unikatowe. A ten wiadukt taki właśnie był. Zabytków w Krakowie jest dużo, zwłaszcza starych kamienic, lecz wystarczy zrobić sobie spacer po Kazimierzu, zwłaszcza wzdłuż Św. Sebastiana od Brzozowej po Planty, by dostrzec jak troskliwie miasto Kraków obchodzi się ze swoim największym bogactwem. Mając to na uwadze wydanie pozwolenia na demontaż starego wiaduktu nie jest już taki szokujący. Niestety. Dawną ujeżdżalnię koni, późniejszą Operetkę przy Lubicz, spotkał zresztą ten sam los.

W swojej oryginalnej formie wiadukt nad Grzegórzecką już tu gościł kilkakrotnie

2005 -> [0133]
2006 -> [0213]
2017 -> [0951]

piątek, 31 grudnia 2021

[1301]

 

Lodowisko przy Siedleckiego

Lodowisko Cracovii, potocznie zwane 'Krakowianką', a formalnie Lodowiskiem imienia Adama "Rocha" Kowalskiego otwarto w roku 1961 i od tamtego czasu tutaj trenuje i rozgrywa mecze sekcja hokeja na lodzie klubu Cracovia.

Tutaj też uczyłem się jeździć na łyżwach. Chociaż nie dokładnie tu, ale na mniejszym lodowisku, które znajdowało się tuż obok. Podejrzewam, że od dawna już nie istnieje. Sukcesów w tym temacie nie mam żadnych, ale dość nieźle radzę sobie z jazdą do przodu. No i jako dziecko zderzyłem się z Jerzym Stuhrem... i to tyle z sukcesów.

To tyle na rok 2021. W 2022 życzę Wam co najmniej takiej aktywności jak powyżej oraz zdrowia, bo to teraz ważniejsze niż kiedykolwiek, odporności, mało stresów, dużo sukcesów i by ten 2022 był po prostu lepszy.

piątek, 24 grudnia 2021

[1300]

 

Ozdoba na Rondzie Mogilskim

Blog nie umarł. Blog śpi, co mu się zdarza co jakiś czas. Ale jeszcze się obudzi.

Schyłek roku bywa trudny i dla wielu to pewnie jeszcze nie koniec zmagań, więc życzę Wam wszystkim, by te święta były dla Was spokojne i życzliwe, byście bezpiecznie dojechali do celu, gdziekolwiek on jest i odpoczęli i ciałem i duchem. Wszystkiego dobrego.

niedziela, 5 grudnia 2021

[1299]

 

Jarmark Bożonarodzeniowy 2021

Niepostrzeżenie skończył się nam październik, a wraz z nim polska złota jesień. Listopad także tylko mignął, co akurat dobrze, bo nie znam nikogo, który by tego miesiąca specjalnie wyczekiwał.

Grudzień natomiast to początek Jarmarku Bożonarodzeniowego. Ok, ten zaczął się jeszcze w listopadzie, ale umówmy się, że to taka grudniowa rzecz. Podobnie jak w poprzednich latach Kraków postawił na budy z jedzeniem, pamiątkami, wyrobami regionalnymi i rękodziełem, a także scenę koncertową. I ok, chociaż największym wzięciem cieszy się oczywiście grzaniec, jednak mam nieodparte wrażenie, że Kraków nawet nie próbuje się starać, by to było lepsze, tylko robi to wg starego szablonu.

W tym roku miałem okazję zobaczyć to co przygotował dla swoich mieszkańców Wrocław i przy tamtejszym Jarmarku Bożonarodzeniowym propozycja Krakowa wypada... nijako. Bardzo nijako. Ok, ja wiem, że, inne miasto, inna historia, trochę inne tradycje i wpływy, jednak jakoś tak przyjemniej, weselej i bardziej świątecznie to zrobili, mimo wszystko.