Rękawka |
Stara, spokojna, całkiem długa i dość mocno zróżnicowana podgórska ulica, którą też bardzo lubię. Ah, móc tam zamieszkać...
![]() |
Kamienica Pod Złotym Karpiem |
Czyli Rynek Główny 10, a skoro Rynek, to dziś trochę turystycznej klasyki.
Nim krakowski Rynek niemal w całości oddano we władanie turystom i kłaniającym się im biznesom na parterze tej kamienicy znajdował się sklep z porcelaną i szkłem ozdobnym. Nie raz zdarzyło mi się doń zajść, gdyż tylko tak można było dostać się na pierwsze piętro, gdzie było jeszcze ciekawiej, bo tam był sklep z instrumentami muzycznymi. Zapadł mi on w pamięć, gdyż to tam kupiłem swoją pierwszą (i zarazem ostatnią) gitarę elektryczną, następnie kamerton i w końcu elektroniczny stroik. Gitary już nie mam od dawna, kamerton gdzieś zaginął, ale stroik wciąż mi służy.
Historia kamienicy jest naturalnie znacznie dłuższa, jak to przystało na dom przy Rynku. Powstał w połowie wieku XIV jako dom parterowy, wiek później urósł o kolejne piętro, a na początku wieku XVI o kolejne i póki co na tym stanęło. Rzecz jasna wraz ze zmianą właścicieli był wielokrotnie przebudowywany. Po II Wojnie Światowej nieco dłubano przy fasadzie oraz w oficynie włączając ją do Pasażu Bielaka, natomiast ostatnie odświeżenie miało miejsce koło roku 2010.
![]() |
Ford Capri przy ulicy Seniorów Lotnictwa |
Ulica Seniorów Lotnictwa to dość krótka, poniekąd ślepa ulica, którą można dojechać do między innymi XXIII Liceum Ogólnokształcącego, na teren lotniska w Czyżynach oraz nieskończonej liczby garaży tuż obok. A ten piękny klasyk stoi na jej końcu już jakiś czas i prawdę mówiąc nie wiem czy jest na chodzie. Byłoby szkoda, gdyby miał tu wrosnąć w ziemię.
W nieokreślonej przyszłości zmieni się tu panorama, a samochodów przybędzie, więc i pewnie chodnik po prawej doczeka się słupków, gdyż po lewej będzie budowany blok.
![]() |
Szeroka 14 w marcu 2007 |
![]() |
Szeroka 14 w kwietniu 2021 |
Wiele lat musiało upłynąć, by dom rodzinny Heleny Rubinstein zaczął jakoś wyglądać. Stan sprzed 14 lat i tak jest w miarę akceptowalny z porównaniem do jego kondycji z lat '80. Sąsiednie domy zresztą nie miały się lepiej, zwłaszcza ten po lewej, z numerem 13.
Data powstania tej niewielkiej kamieniczki jest w Internecie niejednoznaczna i chociaż ewidencja zabytków podaje rok 1889 za rok jej budowy, to jednak według innych źródeł w tym roku młoda Chaja Rubinstein miała z niego wyjść po raz ostatni, kiedy to jej ojciec, ortodoksyjny Żyd, wydalił ją z domu za nieposłuszeństwo wobec zamążpójścia, które jej ustawił. Cóż, nie dziwne, że nie chciała tu już nigdy wrócić, a później, będąc już najbogatszą kobietą na świecie, lekko zmieniała barwy swojego dzieciństwa na bardziej kolorowe.
Dom, będący wtedy w permanentnym remoncie, widziała natomiast jej wnuczka, lecz według ówczesnej właścicielki ta tylko pokiwała głową i wyjechała. Dziś, jak właściwie w każdej odremontowanej kamienicy na Kazimierzu, są tu apartamenty oraz restauracja.
Piramida z parku przy Muzeum Lotnictwa |
To ta druga znana mi krakowska piramida. Stanęła tutaj w czerwcu 2015 jako instalacja artystyczna Maurycego Gomulickiego. Można się na nią wspinać, można po niej pisać, można na głos pytać 'co to ma być?!', bo między innymi do tego służy sztuka uliczna Przynajmniej ta wg jej autora.
Piramida na Kazimierzowskim |
Kraków też ma swoje piramidy. Mnie wiadomo o trzech. Pierwszą jest wątpliwej urody fontanna na Rynku Głównym, drugą jest siedmiometrowa instalacja artystyczna znajdująca się w parku obok Muzeum Lotnictwa, a trzecią to ten blok na osiedlu Kazimierzowskim w Bieńczycach.
Osiedle zbudowano w drugiej połowie lat '60 i w przeciwieństwie do niedawno wspomnianego osiedla Złotego Wieku Kazimierzowskie cechuje się bardzo luźną zabudową z mnóstwem przestrzeni pomiędzy blokami, obszernymi placami zabaw oraz zielenią i alejkami, które tworzą park Planty Bieńczyckie. Bloczek na zdjęciu to jednak bękart, który powstał znacznie później, bo gdzieś pod koniec lat '80. I choć może i nie jest elementem oryginalnego założenia urbanistycznego to również pada ofiarą bazgrołów, głównie kibolskich, których na osiedlu jest niestety całe mnóstwo.